Get Adobe Flash player

Kategorie

Galeria

Licznik wizyt

wakacje

W sobotę pojechałam do skansenu we Wdzydzach Kiszewskich na 40 Jarmark rękodzieła. Byłam w zeszłym roku i bardzo mi się podobało, więc postanowiłam, że w tym roku nie może mnie zabraknąć. Wyjechałyśmy z kuzynką i sąsiadką pełne werwy i wszystko było dobrze do momentu dojechania do Kościerzyny, która ……stała w korku. Przejazd przez Kościerzynę zajął nam ponad godzinę. W życiu czegoś takiego nie widziałam, już miałyśmy ochotę zawrócić. Ale skoro wygospodarowałyśmy dzień dla siebie, to postanowiłyśmy być twarde 🙂 I było warto. Jarmark z zeszłego roku nawet się nie umywał do tegorocznego. Część wystawców pamiętałam z poprzedniej edycji Jarmarku, ale wiele osób w zeszłym roku nie było. Mam nadzieję, że ta impreza rozwinie się jeszcze bardziej, bo jest naprawdę niesamowita. Stoiska były właściwie ze wszystkim: haftem, licem, decoupagem, biżuterią, wikliną, frywolitką, i pysznymi smakołykami z Kaszub i nie tylko. Popatrzcie na zdjęcia, co prawda jest ich tylko kilka z uwagi na niesamowite słońce, ale za to oddają trochę klimat.

Dwa pierwsze to stoisko przesympatycznej rodziny Lesiaków z Doliny Baryczy

wdzydze-2013_p7208260

wdzydze-2013_p7208261

wdzydze-2013_p7208264

wdzydze-2013_p7208266

wdzydze-2013_p7208268

wdzydze-2013_p7208270

wdzydze-2013_p7208271

Jarmark odbywa się zwykle w 3 weekend lipca i jeśli będzie w pobliżu to naprawdę polecam bo warto.

 

 

Z okazji zbliżających się wakacji ogłaszam promocję w pasmanterii Magiczny Haft. Każdy, kto zrobi zakupy za kwotę powyżej 70zł  zostanie zwolniony z kosztów przesyłki wysłanej za pośrednictwem Poczty Polskiej. Promocja trwa od dziś czyli 11 czerwca do 30 czerwca. Jest to doskonała okazja do zaopatrzenia się w produkty z mojego sklepu w bardzo atrakcyjnych cenach, bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Zrealizujcie plany, o których od dawna marzyłyście, niech zbliżające wakacje będą twórcze. Zapraszam na zakupy.

promocja-1_p6117611

promocja-1_p6117612

promocja-1_p6117613

 

 

W zeszłym tygodniu mój mąż wrócił z podróży służbowej do Chin. Oprócz spotkań biznesowych gospodarze przygotowali wiele atrakcji zarówno kulinarnych jak i kulturalnych. Zacznę od tych drugich. Muszę przyznać, że mój małżonek został jak widać skażony pozytywnym podejściem do rękodzieła, bo znalazł czas na odwiedzenie pawilonu poświęconego haftom. Pokażę wam kilka zdjęć.

Najpierw hafty

chiny_p9042059

chiny_p9042063

chiny_p9042062

chiny_p9042060

chiny_p9042061

chiny_p9042064

Mój mąż chciał obejrzeć sobie lewą stronę obrazów w gablotach o powiedział, że nie wie jak to możliwe, ale według niego materiał był pojedynczy, ale haft układał się tak, że z drugiej strony był inny obraz. Inaczej mówiąc były dwie prawe strony z różnymi obrazami. Niesamowite.

A teraz trochę tańca, śpiewu, teatru, opery – po prostu całe Chiny

chiny_p9062217

chiny_p9062203

chiny_p9062195

chiny_p9062181

chiny_p9062245

Mam nadzieję, że w niedługim czasie będzie odcinek pt Chiny kulinarnie, ale teraz czuję, że chyba łapie mnie gorączka. Idę po gripex i do łóżka.

 

 

 

Oczywiście wbrew moim szczerym chęciom nie udało mi się dodać żadnego wpisu podczas pobytu w górach. Wróciliśmy wczoraj, dlatego dziś na świeżo pokażę gdzie byliśmy i co widzieliśmy.

W pierwszej kolejności pojechaliśmy do Szklarskiej. Pogodę mieliśmy dobrą, bo było nie za upalnie, w sam raz na górskie spacery. Trochę się tego chodzenia obawiałam ze względu na moje kontuzjowane kolano, ale dałam radę i zobaczcie gdzie byliśmy.

Pierwszego dnia poszliśmy na wodospad Kamieńczyka

wakacje_001

wakacje_002

Następnego dnia poszliśmy na zamek Chojnik a potem obejrzeć wodospad Szklarki

wakacje_008

no i nad wodospadem natknęliśmy się na niesamowite zwierzątko 🙂

wakacje_009

A w ramach pogłębiania wiedzy o rzemiośle odwiedziliśmy przecudne miejsce w Szklarskiej – Leśną Hutę. Jest to prywatna firma – huta szkła, gdzie wiele przedmiotów wykonuje się ręcznie. Można obejrzeć jak powstają te cudeńka, wyrabiane ręcznie, pięknie barwione i formowane. Wymaga to niesamowitej precyzji i wprawy, bo ciekłe szkło osiągające temperaturę 1200 stC  zastyga w ciągu mniej więcej 30 sekund i po tym czasie nie można już go formować. Zawsze jak odwiedzam takie miejsca, skanseny niemalże, modlę się, żeby przetrwały na rynku, żeby nie wyparły ich zmechanizowane fabryki gdzie wszystko odbywa sie po wciśnięciu odpowiedniego guzika.

wakacje_006

wakacje_007

wakacje_005

wakacje_003

a w puszkach są barwniki do barwienia szkła

wakacje_004

Jako, że wypoczywaliśmy w pobliżu granicy pojechaliśmy zwiedzić pałac Frydlant. Polecam każdemu kto będzie miał okazję go odwiedzić. Po zamku wiedzie prawie kilometrowej długości trasa zwiedzania, a komnaty wyglądają jakby mieszkańcy dopiero co wyszli i niedługo wrócą.

wakacje_010

wakacje_011

Po zakończeniu wypoczynku w Szklarskiej pojechaliśmy na dwa dni do Pragi czeskiej. Oboje z mężem uwielbiamy Czechy i jeśli jesteśmy na południu Polski nie możemy się powstrzymać, że tam nie zajechać. W Pradze byliśmy już kilka razy, ale zawsze nam mało. Tym razem zobaczyliśmy mniej sztandarowe punkty zwiedzania, ale biorąc pod uwagę panujący upał dało to trochę wytchnienia. W ogrodach pałacu Waldstejn spotkaliśmy się z pawiami czym nasza córka była zachwycona, bo jeszcze nie widziała pawi chodzących poza klatką, pomiędzy spacerującymi ludźmi.

wakacje_012

wakacje_015

Byliśmy na wzgórzu Petrin, wieczorem obejrzeliśmy grające fontanny, przypomnieliśmy córce Hradczany

wakacje_014

a po całym wyczerpującym dniu wpadliśmy do klasztoru na Strahovie na tmave pivo i nakladany syr 🙂

wakacje_013

Niestety na mój wakacyjny haft nie miałam zbyt wiele czasu, ale jutro postaram się zrobić  zdjęcie postępów.

 

 

 

 

 

 

Jako, że w najbliższą sobotę wyjeżdżamy z rodzinką na urlop przygotowałam sobie coś większego do haftowania. Zestaw ten dostałam od Mikołaja dwa lata temu, ale ponieważ nigdy wcześniej nie zabierałam się za hafty Dimensions trochę przerażało mnie sortowanie nici. Kilka razy wyciągałam zestaw z pudełka i jak widziałam te pasma muliny, które właściwie trzeba porozdzielać jedynie kierując się nazwą w języku angielskim to odkładałam go z powrotem. Ale wczoraj się zawzięłam i z pomocą córki zrobiłam kopertki, opisałam je, posortowałam nici i….. jestem gotowa do urlopu. Mam nadzieję, że szybko będę mogła pokazać wam efekty pracy. Na razie zdjęcia startowe 🙂

nowa-praca-wakacyjna_001

nowa-praca-wakacyjna_002

nowa-praca-wakacyjna_003

 

Dawno mnie tu nie było, bo najpierw był narciarski wyjazd a potem trochę spraw urzędowych do załatwienia miałam. Zdjęcia z gór już pokazywałam, ale w powrotnej drodze zahaczyliśmy o zamek Neuschwanstein.

neuschwanstein_panorama

Cudowny i malowniczy zamek, do którego od dawna chcieliśmy z mężem pojechać. Najgorsze jednak było to, że po śniegach alpejskich stoków w okolicach zamku powitał nas 30-o stopniowy upał. Dobrze, że chociaż dla córki miałam przygotowaną sukienkę na ramiączkach.

Do zamku nie można dojechać samochodem, bilety odbiera się wiosce u podnóża góry i dalej idzie na piechotę. Co prawda teoretycznie można dojechać autobusem, ale one kursują co 20 min, a kolejka była taka, że dopiero w trzeci mielibyśmy szansę wsiąść, więc odpuściliśmy. Wejście do zamku jest na konkretną godzinę i nie można się spóźniać. Zgodnie z drogowskazami podejście jest obliczone na jakiś 40 min, my mieliśmy około 30 więc rodzinka narzuciła dość ostre tempo. Ja jako, że jestem po operacji kolana i nie całkiem jest ono sprawne zamykałam tyły. Po jakichś 10 min poprosiłam, żeby mnie dobili, bo nie dojdę.  Pokonałam jednak słabości i dałam radę dojść, jak się okazało czas na drogowskazach był dość przesadzony i w sumie mogliśmy iść wolniej. Ale za to widoki jakie na nas czekały pod zamkiem są obłędne. Polecam ten zabytek z czystym sercem, bo jest bajkowo. Zresztą same zobaczcie na zdjęciach poniżej.

dsc_9148a

dsc_9150

dsc_9166a

PS1. Pierwsza fotka (ta najwyżej) jest „pożyczona” z netu, bo zrobienie takiej panoramy wymagałoby przejścia kolejnych kilku kilometrów szlakiem turystycznym pobliskimi lasami, a na to nie było czasu. Reszta zdjęć za to jest już naszego autorstwa.

 

PS2. Dodam jeszcze tylko, że w tej samej miejscowości jest też drugi zamek Hohenschwangau położony trochę niżej niż Neuschwanstein. Jak mielibyśmy więcej czasu, to zapewne też z chęcią byśmy go zwiedzili.

dsc_9162a

 

Jak co roku całą rodzinką wybraliśmy się na wyjazd narciarski w Alpy. Ja co prawda od dwóch lat nie jeżdżę na nartach z powodu kontuzji kolana, ale oglądanie dolin alpejskich wiosną, pełnych kwitnących kwiatów – tulipanów, żonkili, magnolii – jest cudowne i niezapomniane. Pierwszego dnia w dolinie co prawda padał deszcz, ale już kolejnego na stoku było obłędne słońce, co moja córka przypłaciła niestety spieczonym noskiem. Natomiast wczorajszy dzień nas nieco zaskoczył. Zresztą zobaczcie same.

o_mnie_2_mini

Mam na imię Justyna i kocham haft krzyżykowy.

 
Październik 2017
P W Ś C P S N
« Paź    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Gości on-line

Candy na blogach

Tu zaglądam