Get Adobe Flash player

Kategorie

Galeria

Licznik wizyt

magiczny

Dawno się nie odzywałam, bo teraz trochę pracy mam przy okazji otwartej niedawno pasmanterii. Właśnie we wtorek kurier przywiózł świeżutką dostawę artykułów do sklepu. Byłam tak ciekawa, że sama wtargałam 32 kg karton po schodach, zmęczyłam się niemożliwie, ale warto było. Piękne nowe dzwonki, cekiny, wstążki, tasiemki, filce w ponad 20 kolorach, wełna do filcowania i wiele, wiele innych produktów. Część z nich już pojawiła się w sklepie, część będzie dziś wieczorem. Zapraszam do oglądania i kupowania.

Dziś nadszedł czas, żeby zacząć spełniać sen , o którym pisałam jakiś tydzień temu. Zapraszam zatem w odwiedziny i oczywiście na zakupy, do właśnie otwartego mojego sklepu na stronie www.magicznyhaft.pl (lub sklep.magicznyhaft.pl) .

Mam nadzieję, że spodoba się Wam asortyment jaki przygotowałam na początek. Jeśli będzie Wam czegoś brakowało, to proszę o sugestie. Obiecuję, że każdą z nich z uwagą przeczytam i w miarę możliwości będę starała się uwzględnić.

Chciałabym, aby Magiczny Haft stał się Waszym ulubionym sklepem.

Na początek, oczywiście to co każdy lubi, czyli pierwsze rabaty 🙂
Dla osób, które na swoich blogach napiszą posta z informacją o otwarciu mojego sklepu oraz wstawią link do niego, otrzymają jednorazowy kupon zniżkowy w wysokości 5%.
Aby go aktywować, poproszę o przysłanie mi mailem linka do takiej strony z wpisem oraz krótkiej informacji jaki adres mailowy został (zostanie) zarejestrowany w sklepie. Wówczas odpiszę do nadawcy i prześlę specjalny kod zniżkowy.
Wkrótce przygotuję również coś dla tych co nie mają własnych blogów, aby nie byli poszkodowani.

Jeszcze raz, zapraszam serdecznie do Magicznego Haftu.

Zapraszam serdecznie do Magicznego Haftu.

print-sceen-sklepu_magicznyhaft_screen1

print-sceen-sklepu_magicznyhaft_screen2

 

Na zamówienie powstało kilka jesiennych miniaturek. Będą one naszyte na filc i powieszone na oknie na tle zazdrostki.  Mam nadzieję, że góra na dwa dni będą skończone. Dziś jeszcze muszę tylko dobrać jakiś filc w jesiennych barwach. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

jesienny-tamborek_pa102928

jesienny-tamborek_pa102929

jesienny-tamborek_pa102930

jesienny-tamborek_pa102932

 

Z wielką radością chciałabym poinformować Was o zbliżających się duuuużych zmianach jakie niebawem nastąpią na mojej blogowej stronce (i nie tylko).
Na razie nie chcę zdradzać jeszcze wszystkich szczegółów, aby nie zapeszyć przedsięwzięcia.

Póki co, proszę Was o zanotowanie sobie nowego aktywnego adresu niniejszego bloga, pod którym będzie on się obecnie znajdował:

http://blog.magicznyhaft.pl   lub  blog.magicznyhaft.pl

Jeszcze przez jakiś czas będzie też działało automatyczne przekierowanie z dotychczasowej strony  www.magicznyhaft.pl, które później zostanie zdeaktywowane i zastąpione czymś innym 🙂

Jako, że w najbliższą sobotę wyjeżdżamy z rodzinką na urlop przygotowałam sobie coś większego do haftowania. Zestaw ten dostałam od Mikołaja dwa lata temu, ale ponieważ nigdy wcześniej nie zabierałam się za hafty Dimensions trochę przerażało mnie sortowanie nici. Kilka razy wyciągałam zestaw z pudełka i jak widziałam te pasma muliny, które właściwie trzeba porozdzielać jedynie kierując się nazwą w języku angielskim to odkładałam go z powrotem. Ale wczoraj się zawzięłam i z pomocą córki zrobiłam kopertki, opisałam je, posortowałam nici i….. jestem gotowa do urlopu. Mam nadzieję, że szybko będę mogła pokazać wam efekty pracy. Na razie zdjęcia startowe 🙂

nowa-praca-wakacyjna_001

nowa-praca-wakacyjna_002

nowa-praca-wakacyjna_003

 

Jako, że ostatnio mało się dzieje na moim tamborku chciałabym pokazać hafty wykonane jakiś czas temu. Są to poduszki – na razie skusiłam się na wykonanie dwóch, ale myślę że będzie ich więcej bo są świetnym tematem na prezent.

Pierwszą z nich zrobiłam dla mojej córci Agatki jakieś 4 lata temu. Pała ona do dinozaurów miłością trwałą aczkolwiek nieodwzajemnioną ( choć teraz powoli pierwszeństwo zaczynają zdobywać lalki, kucyki i tym podobne różowe cuda).

poduszki_001

poduszki_002

poduszki_004

Kolejna poduszka została wyhaftowana jako prezent dla córki mojej koleżanki, ale ciągle nie składa mi się żeby z nią dotrzeć do adresata. Mam nadzieję, że wreszcie w te wakacje się zmobilizuję i pojadę w odwiedziny.

poduszki_006

poduszki_007

Z okazji zbliżającego się festynu rodzinnego w naszej szkole zaczęłam haftować kilka drobiazgów z przeznaczeniem na loterię. Oczywiście jak to u mnie bywa prace „poszły” w zupełnie inne ręce niż planowałam. Zrobiłam małą motylkową zakładkę i obrazek dla córek naszych znajomych. Z tego obrazka początkowo też miała powstać zakładka, ale jak skończyłam go haftować to stwierdziłam, że haft jest zbyt szeroki. Wkleiłam więc hafcik na kolorowy karton i wstawiłam w ramkę. Nie jestem tylko do końca przekonana czy powinnam zostawić szybkę, bo zwykle tego nie robię, ale nie wiedziałam czy karton nie będzie się brudził. Oczywiście kolory dobierałam sama, haftowałam na kanwie 18ct a wzory pochodzą z jakiegoś archiwalnego TWOCS.

zakladki_007

zakladki_009

zakladki_008

Nie wiem czemu na zdjęciach materiał wyszedł trochę zniekształcony, w rzeczywistości oczywiście jest naklejony prosto.

Dawno mnie tu nie było, bo najpierw był narciarski wyjazd a potem trochę spraw urzędowych do załatwienia miałam. Zdjęcia z gór już pokazywałam, ale w powrotnej drodze zahaczyliśmy o zamek Neuschwanstein.

neuschwanstein_panorama

Cudowny i malowniczy zamek, do którego od dawna chcieliśmy z mężem pojechać. Najgorsze jednak było to, że po śniegach alpejskich stoków w okolicach zamku powitał nas 30-o stopniowy upał. Dobrze, że chociaż dla córki miałam przygotowaną sukienkę na ramiączkach.

Do zamku nie można dojechać samochodem, bilety odbiera się wiosce u podnóża góry i dalej idzie na piechotę. Co prawda teoretycznie można dojechać autobusem, ale one kursują co 20 min, a kolejka była taka, że dopiero w trzeci mielibyśmy szansę wsiąść, więc odpuściliśmy. Wejście do zamku jest na konkretną godzinę i nie można się spóźniać. Zgodnie z drogowskazami podejście jest obliczone na jakiś 40 min, my mieliśmy około 30 więc rodzinka narzuciła dość ostre tempo. Ja jako, że jestem po operacji kolana i nie całkiem jest ono sprawne zamykałam tyły. Po jakichś 10 min poprosiłam, żeby mnie dobili, bo nie dojdę.  Pokonałam jednak słabości i dałam radę dojść, jak się okazało czas na drogowskazach był dość przesadzony i w sumie mogliśmy iść wolniej. Ale za to widoki jakie na nas czekały pod zamkiem są obłędne. Polecam ten zabytek z czystym sercem, bo jest bajkowo. Zresztą same zobaczcie na zdjęciach poniżej.

dsc_9148a

dsc_9150

dsc_9166a

PS1. Pierwsza fotka (ta najwyżej) jest „pożyczona” z netu, bo zrobienie takiej panoramy wymagałoby przejścia kolejnych kilku kilometrów szlakiem turystycznym pobliskimi lasami, a na to nie było czasu. Reszta zdjęć za to jest już naszego autorstwa.

 

PS2. Dodam jeszcze tylko, że w tej samej miejscowości jest też drugi zamek Hohenschwangau położony trochę niżej niż Neuschwanstein. Jak mielibyśmy więcej czasu, to zapewne też z chęcią byśmy go zwiedzili.

dsc_9162a

 

Z powodu zamieszania związanego z wyjazdem na narty zapomniałam pokazać wam wielkanocnych jajek, które haftowałam jakiś czas temu. Zdjęcia pokazywałam dość dawno, ale trochę czasu minęło zanim dokończyłam cały „projekt”. Pierwszy raz coś takiego robiłam, ale wyszło nieźle i spodobało mi się to na tyle, że myślę o powtórzeniu takiego haftu tylko w innej tematyce. Dobra dość pisania, czas na zdjęcia.

wielkanoc_wstazka_2

wielkanoc_wstazka_1

W przyszłym roku moja córka idzie do Pierwszej Komunii i tak sobie pomyślałam, że oryginalnie wyglądałaby taka wstążka na świecy. Coś na pewno wymyślę.

Pod koniec zeszłego tygodnia moja zaprzyjaźniona krawcowa pomogła dokończyć mi pewien projekt. Jakiś czas temu wyhaftowałam kurki z alfabetem. Trochę odleżały w szufladzie, bo niestety cały czas nie jestem w dobrej komitywie z maszyną do szycia. Jednak w zeszłym tygodniu wzięłam się w garść i zapragnęłam je dokończyć. Wspólnie z koleżanką zrobiłyśmy wstępny projekt ocieplaczka na jajka i zaczęłyśmy szyć. Trochę roboty z tym było, bo robiłyśmy od razu 6 sztuk ( takie miałam zamówienie), ale poszło sprawnie i jesteśmy zadowolone z efektu. Jeszcze tylko muszę doszyć małe guziczki przy tasiemkach i mogę zamówienie oddać. Kurki oczywiście mają wyhaftowane pierwsze litery imion domowników oraz literki G dla gości.

pokrowce_na_jajka_001

pokrowce_na_jajka_002

pokrowce_na_jajka_005

pokrowce_na_jajka_008

pokrowce_na_jajka_006

A na koniec pochwalę się inną techniką haftu od jakiej zaczęłam moją przygodę z igłą –  mianowicie haft richelieu.  Serwetka leżąca na stole to jedna z moich prac, poniżej zbliżenie

serwetka_haft_001

o_mnie_2_mini

Mam na imię Justyna i kocham haft krzyżykowy.

 
Listopad 2017
P W Ś C P S N
« Paź    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Gości on-line

Candy na blogach

Tu zaglądam